Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, jak dobre rezultaty może przynieść nauka języka obcego poprzez pisanie. Wielu uczniów ma przed nim jednak poważne opory ze względu na największy, bo rozłożony w czasie, wysiłek, jaki trzeba w nie włożyć. Pomocą może w tym wypadku okazać się wiedza wyniesiona z lekcji polskiego, np. zasada o podziale tekstu na wstęp, rozwinięcie i zakończenie, reguła „nowa myśl-nowy akapit”, itp. Czemu warto się jednak przyjrzeć bliżej, jeśli chodzi o teksty tworzone po norwesku? Stworzyliśmy dla Was listę 10 wskazówek odnoszących się w szczególności do tego pięknego języka. 🙂

1. Nie przejmuj się powtórzeniami…

… przynajmniej jeśli chodzi o rzeczowniki i zaimki. Języki germańskie – a skandynawskie w szczególności – wykazują się w tym względzie bardzo dużą tolerancją. Pięć razy hun w obrębie jednego akapitu? Dzięsięć den? To praktycznie nieuniknione. 😉

2. Zwróć uwagę na różnorodność przymiotników.

Monotonię w punkcie pierwszym bardzo łatwo zrównoważyć bogactwem przymiotnikowym. Bardzo dobrym sposobem na opanowanie tej umiejętności jest systematyczne tworzenie bazy synonimów. Jeśli natknęliście się w jakimś tekście na słowo formidabel („wielki”), a w jeszcze innym na enorm („ogromny”), nie wahajcie się zapisać ich w jednym miejscu w zestawie ze stor („duży”). Najlepiej w kolejności od najmniej do najbardziej naładowanego znaczeniowo. Pomocą może być tutaj również strona synonymer.no.

3. Poszerzaj znajomość spójników.

Może się zdarzyć, że w obrębie jednego akapitu znajdą się również powtórzenia w postaci słów typu og, fordi, hvis. O ile z tym pierwszym ciężko będzie sobie poradzić, o tyle drugi bardzo chętnie wymieni się na przykład na siden, a trzeci na dersom. Prócz synonimów wyratować nas może jeszcze zmiana konstrukcji zdania, na przykład poprzez zamianę kolejności przyczyny i skutku:

Vi ble hjemme fordi det regnet. (Zostaliśmy w domu, ponieważ padało.)

Det regnet og derfor ble vi hjemme. (Padało i dlatego zostaliśmy w domu.)

Det regnet så vi ble hjemme. (Padało, więc zostaliśmy w domu.)

4. Ostrożnie korzystaj ze słownika.

W poszukiwaniu właściwego przymiotnika sięgnąć można oczywiście po słownik polsko-norweski, ale uwaga! Tzw. ekwiwalent słownikowy, czyli odpowiednik polskiego wyrazu, nie zawsze utworzy kolokację (kombinację) akurat z tym rzeczownikiem, na jakim nam zależy. Wróćmy na chwilę na lekcje nie polskiego, a chemii, i wyobraźmy sobie, że słowa zachowują się jak substancje chemiczne – jedne połączą się ze sobą bez problemu, inne wcale. Jak upewnić się, że Wasza kolokacja będzie brzmiała naturalnie, jeśli nie spotkaliście się z nią w żadnym norweskim tekście? Po prostu wpiszcie ją w google – im więcej wyników, tym lepiej. 😉

5. Pamiętaj o rodzajnikach.

W języku polskim ich nie mamy – i z tego powodu bardzo często pomijamy je w pracach pisanych po norwesku. Gdy Wasze wypracowanie będzie gotowe, najlepiej więc szczególnie dokładnie przyjrzeć się tym miejscom, w których czasownik spotyka się z rzeczownikiem nieokreślonym. Vi hadde katt? Z całą pewnością czegoś pomiędzy nimi zabrakło! To samo tyczy się konstrukcji zbudowanych z rodzajnika określonego, przymiotnika i rzeczownika. Hun likte de svarte skoene? Tym razem na pewno liczba elementów się zgadza. NB! Oczywiście w szczególnych przypadkach rodzajniki pomijamy zgodnie z zasadą. Nie używamy ich na przykład wtedy, gdy mówimy o swoim bądź czyimś zawodzie (jeg er lærer, hun er arkitekt, itp.) i w utartych powiedzeniach typu kjøre bil.

6. Przyimków lepiej za mało niż za dużo.

Norwegowie kochają preposisjoner. Używają ich między innymi tam, gdzie my radzimy sobie za pomocą przypadków: Alle var begeistret for bildet. (Wszyscy byli zachwyceni obrazem.) Warto się z nimi zaprzyjaźnić już na początku naszej nauki, a potem przyzwyczaić się, że jest to przyjaciel dosyć krnąbrny. 😉

7. Odwiedzaj forskning.no

Piszecie tekst na zaawansowanym poziomie i potrzebujecie nieco bardziej specjalistycznego słownictwa? Skarbnicą wiedzy będzie dla Was strona forskning.no. Znajdziecie na niej setki artykułów popularnonaukowych z kategorii takich jak kultur, helse, miljø, samfunn, teknologi, naturvitenskap. Naszym zdaniem 10/10.

8. Używaj krótkich zdań.

Po polsku zdanie składające się z czterech, pięciu, a nawet więcej członów to norma, po norwesku już niekoniecznie. Nie obawiajcie się, że Wasze zdania są za mało kwieciste – Skandynawowie cenią prostotę nie tylko a architekturze czy designie, ale i w komunikacji pisemnej. 🙂

9. Pozbądź się obaw, że język jest za mało formalny.

Nie bez powodu w norweskim nie używa się już praktycznie formy grzecznościowej – w służbie równości społecznej unika się zaznaczania hierarchii także w warstwie językowej. Innym efektem takich przekonań jest wyjątkowo przystępny język choćby w państwowych dokumentach. A skoro na taki luz pozwalają sobie nawet urzędnicy, dlaczego Wy mielibyście się przejmować tym, że Wasz tekst jest za mało oficjalny? 😉

10. Po ukończeniu przeczytaj tekst na głos…

… albo w miarę możliwości poproś o to kogoś, kto uczy się razem z Tobą. Rada ta tyczy się właściwie nie tylko języka norweskiego. Zaufajcie nam i spróbujcie, w tekście, który na chwilę „ożywa”, po prostu widać – a raczej słychać – znacznie więcej.

Lykke til!

(Autorką postu jest Marta Hinz z zaprzyjaźnionej szkoły języka norweskiego Trolltunga.)

.