Nowy rok akademicki lub kalendarzowy to zwykle dobry moment, żeby na poważnie zabrać się za naukę. Wszyscy wiedzą oczywiście, że spora część naszych postanowień idzie w zapomnienie już po miesiącu. Jednak jeżeli postawisz sobie realistyczny cel, który da się zmierzyć, a naukę podzielisz na małe kroki, jest szansa, że dotrwasz do grudniowego, a może i nawet czerwcowego egzaminu.

Po pierwsze postaw sobie cel. Taki, który będziesz w stanie zrealizować i którego wykonanie będziesz w stanie sprawdzić. Nie obiecuj sobie więc, że „w tym roku będę uczyć się norweskiego”, bo co to tak naprawdę znaczy? Nie da się tego zmierzyć, wiec nie będziesz wiedziała, czy cel został osiągnięty. Jest też zbyt mało konkretny. Twoim celem nie jest przecież „uczenie się języka”, ale zdanie egzaminu, dogadanie się z przystojnym sąsiadem, przejście całej rozmowy o pracę po norwesku lub nagadanie irytującemu koledze z pracy w jego ojczystym języku. Cel Twój więc sprecyzuj, najkonkretniej jak tylko się da, i zacznij myśleć, co konkretnie możesz zrobić, żeby go osiągnąć.

Po drugie postaw sobie deadline. Egzamin jest kilka razy do roku, więc tu deadline postawi się sam. W pozostałych przypadkach to Ty musisz zdecydować, kiedy chcesz osiągnąć swój cel. Umów się więc z sobą na jakąś datę. Pamiętaj tylko, że deadline musi być realistyczny, tak, abyś szybko się nie zniechęciła.

Po trzecie podziel pracę na małe kawałki. Popatrz na swój cel i zobacz, jakie małe kroki musisz wykonać, żeby cel ten osiągnąć. Jeżeli celem jest zdanie Norskprøve, znajdź program do nauki (bardzo polecam Norsklab), zapisz się na lekcje lub kup książkę z ćwiczeniami i wymyśl, jak możesz przygotować się do ustnego (z kim możesz porozmawiać? Jak możesz przygotowywać się samodzielnie?). Wypisz wszystkie kroki dzielące Cię od Twojego celu (przerobienie pierwszego rozdziału, przerobienie drugiego…., znalezienie partnera do dyskusji, przerobienie konkretnych rozdziałów z książki do gramatyki) i pomyśl, kiedy potrzebujesz uporać się z poszczególnymi etapami, żeby zdążyć do egzaminu. Najlepiej rozpisz Twoje działania na konkretne miesiące (a może nawet tygodnie lub dni), które pozostały do Twojego deadlinu.

Po czwarte podejmij decyzję. Do nauki języka potrzebny jest czas i Twoja świadoma decyzja. Być może będzie to oznaczało jedną imprezę mniej, być może godzinę mniej snu raz na jakiś czas. Jeżeli chcesz zacząć się uczyć, to Ty musisz zdecydować, że to będzie teraz jednym z Twoich priorytetów. Jeżeli prowadzisz kalendarz, odznacz sobie codziennie jakiś konkretny czas na naukę języka, obojętnie czy będzie to godzina, czy pięć minut. Ustaw przypominacz. Powiedz członkom rodziny i sobie samej, że muszą się liczyć z tym, że tyle a tyle czasu chcesz codziennie przeznaczyć na naukę. Im bardziej będziesz konkretna, tym łatwiej będzie Ci się potem tego trzymać.

Po piąte – nie poddawaj się. Jeżeli któregoś dnia nie uda Ci się wypełnić planu, nie odkładaj całości na półkę. Po prostu idź dalej. Przy większych problemach lub zmianach ustal sobie nowy cel i zaplanuj wszystko od nowa. Nie potrzebujesz do tego nowego roku.

.